eM

Jestem żoną.

Nie matką – na szczęście.

Niczyją kochanką – a szkoda.

Żyję na wsi lecz poglądy mam całkowicie odległe niż towarzyszące tu ciemnogrodzie.

Dość długo walczę ze światem – ale tym który noszę w sobie.

Bardzo długo i bardzo nieskutecznie.

Kiedyś jeszcze chciałabym żyć, choć przez chwilę i nie szukać w tym niczego na stałe.

Chyba nie chcę być na stałe – choć stale tu jestem.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.