….

Z kąta w kąt jak pobity pies, a przecież nic złego się nie stało.
Boli mnie serce i to ból jest największy, bo coś co szybko zapłonęło okazało, że tli się małym płomieniem, po większym podmuchu wiatru zgasło.
Jestem człowiekiem, jestem kobietą jak każda marzę, wspominam, tęsknię. Jestem kobietą i nie zrozumiem i nawet nie spróbuje rozumieć dlaczego to dla Ciebie takie dziwne, że mam serce nie dla ludzi i rzeczy które otaczają mnie tylko tu i teraz.
Mam serce dla tych dla których nie miałam nigdy, w swoich myślach proszę codziennie o przebaczenie, o to by na świecie było lepiej.
Dlaczego każesz mi zapomnieć o tym co było zanim pojawiłeś się, jeśli to było piękne, dlaczego nie cieszy Cię to że byłam szczęśliwa też wcześniej.
Dlaczego nie patrzysz trzeźwo, dlaczego siedzisz w miejscu, dlaczego usypiasz siebie i mnie, dlaczego uspałeś nasze uczucie, dlaczego niszczysz, dlaczego walczysz ze mną siłą.
Dlaczego jesteś przewidywalny i śpisz.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.