nie wysłanych listów napisałam setki
żeby zrzucić z siebie ciężar winy i głupoty popełnianych błędów,
błędów których nie byłam świadoma
to tak jak pisanie do kogoś wiedząc że nigdy tego nie odczyta, ale chcąc żeby przebaczył
czasem czułam jakbym pisała tylko do siebie i sama sobie udzielała rozgrzeszenia i tylko wiara w to, że był dobrym człowiekiem pozwalała mi rozgrzeszać się samej mając nadzieje, że ludzie mądrzy przebaczają
ludzie którzy są coś warci przebaczają, ludzie prawdziwi kochają
i miłość, właśnie ta miłość która nie do końca jest szczęśliwą może być prawdziwa
moja miłość właśnie taka była choć od pewnego momentu mogłam ją tworzyć już tylko w swojej głowie i nie mogłam jej dzielić, być może dlatego przetrwała
nie próbowałam jej niszczyć, przeklinać, szukać w niej wad
schowałam ją w sobie wiedząc, że była prawdziwa i na dnie serca przetrwa do dni kiedy znów będę mogła Ci o niej powiedzieć
wybrałam świadomie
a może tylko sobie to wmawiam, nie wiem nie potrafię odpowiedzieć
byłam przerażona poplątaniem tamtych sytuacji, szukałam ucieczki, odpoczynku
nie mogłam przemyśleć od A do Z by podjąć stosowne decyzje, zżerał mnie ból kiedy patrzyłam w lustro, ale nie mogłam się do tego przyznać
i znalazłam schronienie nie myśląc, że ktokolwiek więcej mógłby mnie pokochać, bo za co
jednak się przeliczyłam, dni mijały same niczym nie kierowane
i stało się to jak jest
a dziś emocje mi już opadły i znów zaczynam myśleć
czasem myślałam nawet, że jestem człowiekiem po prostu nie stałym, że tacy przecież też istnieją, że muszą być wszędzie ale nigdzie nie zostawać na dłużej
ale taka nie jestem
bo jest coś stałego o czym myślę
do czego wracam myślami kiedy łzy płyną mi po twarzy
jest takie uczucie, są takie obrazy w mojej głowie i słowa których nigdy nie zapomnę
nie chce już krzywdzić, a jeśli krzywdzę – urwij to
nie chcę czuć już bólu ale nie umiem się go wyzbyć
i moje dni choćby były najpiękniejsze przychodzi w nich chwila kiedy patrzę w okno
i nie wiem czego szukam wzrokiem
nie rozumiem ludzi którzy mówią, że mnie kochają
nie rozumiem za co i dlaczego skoro w mojej głowie wszystko jest tak pogmatwane
nigdzie już nigdy nie będę sobą i wiem to na pewno
ludzi można zastąpić innymi ludźmi ale miłość jest jedna i choćbyśmy chcieli zastąpić ją bogactwem nawet
nie da się

serca nie da sie niczym przekupić
sercem można się cieszyć, że się je ma na tyle dobre
że zachowa w sobie to co chcemy w nim zachować

w korowodzie zmysłów możemy trwać NIEPOKONANI

….

Z kąta w kąt jak pobity pies, a przecież nic złego się nie stało.
Boli mnie serce i to ból jest największy, bo coś co szybko zapłonęło okazało, że tli się małym płomieniem, po większym podmuchu wiatru zgasło.
Jestem człowiekiem, jestem kobietą jak każda marzę, wspominam, tęsknię. Jestem kobietą i nie zrozumiem i nawet nie spróbuje rozumieć dlaczego to dla Ciebie takie dziwne, że mam serce nie dla ludzi i rzeczy które otaczają mnie tylko tu i teraz.
Mam serce dla tych dla których nie miałam nigdy, w swoich myślach proszę codziennie o przebaczenie, o to by na świecie było lepiej.
Dlaczego każesz mi zapomnieć o tym co było zanim pojawiłeś się, jeśli to było piękne, dlaczego nie cieszy Cię to że byłam szczęśliwa też wcześniej.
Dlaczego nie patrzysz trzeźwo, dlaczego siedzisz w miejscu, dlaczego usypiasz siebie i mnie, dlaczego uspałeś nasze uczucie, dlaczego niszczysz, dlaczego walczysz ze mną siłą.
Dlaczego jesteś przewidywalny i śpisz.

….

chciałabym w końcu oczyścić się z tego wszystkiego co ciąży mi na sercu
co stawia mnie o 7 rano przy oknie i każe patrzeć w dal
nikt mi w życiu niczego nie odmówił, więc dziś kiedy poniosłam porażkę zrozumiałam jak bardzo wysoko głowę w chmurach noszę
ale być może przez to że tak jest osiągnęłam też to wszystko co mam
nauczyłam się zdobywać
momentami zastanawiam się jakby można było to wszystko odkręcić
anulować, skreślić
jak wielki byłby to skandal
zastanawiam się czemu w ogóle o tym potrafię myśleć
czy jestem niepewna, czy jestem niepewna aż tak
chciałabym jeszcze tylko przez chwilę wiedzieć
to czy w ogóle jest sens jakiegokolwiek istnienia
czy warto tylko bywać, bywać tu, bywać tam i nigdzie nie być na stałe
tak bardzo chciałabym odkupić winy te wszystkie jakie na mnie ciążą
tak bardzo bym chciała, żeby serca które dobre są
czuły się dobrze, żeby wszędzie było dobrze i prawidłowo
odnoszę wrażenie że ludzie którzy w życiu zrobili komuś krzywdę któregoś dnia budzą się i za wszelką cenę chcą to naprawić
właśnie tak mam
dzień w którym odczułam na swoim sercu cudzą krzywdę przyszedł już dawno i teraz choć tylko słowami mogę, chcę odkupić ten ból
mam w sobie ogromną nadzieję, że to co pisane jest kiedyś nastąpi i wszyscy będziemy szczęśliwi i ucieszeni

nienawidzi się tylko ze złości jaką budzi w nas miłość
nienawidzi się tylko tego co się tak na prawdę kocha
a miłość tylko ta niemożliwa jest najpiękniejsza

miłość niemożliwie prawdziwa to tylko ta która do końca się nigdy nie wydarzyła
miłość niemożliwie prawdziwa żyje tylko w naszych sercach