znów jestem z Tobą

Jakaś dłuższa chwila na to by pozbierać myśli. Bo kiedy leżę z Tobą w wannie już jakoś nie podnieca mnie wypływająca z niej piana, wyciągam nogi bo jest mi zbyt niewygodnie by zostać tak choć chwilę dłużej. Wieczory również są nijakie codziennie spędzamy je osobno, nawet jesli mówimy coś do siebie to słowa mijają nas zbyt głucho, jesli tylko mała rzecz jest nie tak, krzyk zawsze daje innym nas zauważyć.
Kto jest czemu winien nie mam pojęcia ale co mówić więcej po słowach, ze jesteś pewien. Już mnie nie kochasz. Kochać nie da się mnie. I sama wiem to najlepiej nie jestem jeszcze gotowa ani wcale mi się nie chce dusic z jedną osoba i nie mieć niczego więcej.
Zbyt często jesteś ze mną a tak na prawdę jestem całkiem sama. Nie zachwyca Cię moja bielizna ani to że brzuch jak żaden inny jest tak cholernie idealny.
A ja biję głową w mur na oślep i dla Ciebie i dla niego jestem tylko gościem.
Popadłam w wir zakupów, kupuje, kupuje i wciąż wszystkiego mi brakuje.
Nie wiem czy bardziej chce mi sie wyć czy śmiać kiedy oczy mężczyzn nie schodzą ze mnie,
nie wiem czy chce mi się bardziej wyć czy śmiać kiedy wspominam swoje czysciutkie sumienie ….