mówiłeś mi że przyciągam gniew

Życiowy pech mnie nie opuszcza nigdzie.
Mieszane mam uczucia, wyrywam się do przodu tak na prawdę nie chcąc żadnego pośpiechu.
Mogłabym siedzieć i patrzeć jak wszystko dzieje się samo. Chciałabym spacerować nocą po plaży i mieć dreszcze, wstydzić patrzeć się w oczy i czuć coś czego dawno nie było, być może czego nigdy nie znałam. Nie wiem czy istnieje gdzieś ktos kto kochałby mnie tak jak tego chcę …
Ratuje jego twarz w moich oczach ten dobry gest i chwila opieki kiedy patrzysz na mnie i wiem że Cię dopadło współczucie i szkoda mi, tak bardzo mi szkoda, że tylko wtedy czujesz, że powinieneś przy mnie być.
Codziennie jestem sama, nie rozmawiasz ze mną tak jakbym tego chciała a slowa innego o wiele bardziej mnie uzależniają niż Twoja cisza. Cisza zawsze tutaj tkwiła.
Wykańcza mnie katar, ból głowy fatalne ucucie w ustach i strach przed stomatologiem sadystą.
Z głowy nie mogę wyzbyć się myśli, zapachu, dotyku i wszelkich rzeczy od których miewam dreszcze przyjemności.
Kiedy dotykasz moich włosów …

mówiłam Ci już że nie umiem kochać

Kiedyś było inaczej, ale to co było kiedyś – dziś nie powinno być tak istotne.
Jest cholerenie upalnie, niegrzecznie. Jest.
Zeszmaciło się wszystko co kiedyś kochałam nie chcę o tym myśleć, nie chcę myśleć o tym co mam, co utraciłam.
Być może nie ma miłości, i masz rację mówić że to był mój wybór.
Jestem gdzieś tutaj i czuję się sama, nie lubię błyszczeć ani malować oczu mimo wszystko teraz ma to sens.
Ktoś to zauważa i ktoś tego chce.
Pamiętam zakochanie te chęci i uczucie. Dziś nawet drętwo dobieram słowa opisując to co czuję. Chciałabym wiele powiedzieć ale nie wiem czy muszę to robić w głębi siebie czuję że nie jestem stworzona dla niego ani dla nikogo na dłużej niż długo.
Chciałabym spacery nocą po plaży, trzymanie się za ręce dreszcze i słowa jeszcze jeszcze jeszcze.
Ale każdy jest zbyt zmęczony by mi to dać a ja jak zwykle mam zbyt wiele sił.
Zbyt wiele sił by kochać.
Często dociera do mnie myśl, że ten związek w końcu przecież się skończy, skoro już o tym myślę to pewnie tak się stanie.

Frankfurt.

Chwila na lotnisku, bilety o rety smsy.
Coraz bliżej słońca coraz bliżej większej ilości mozliwości.
Samoloty są przeklęte.
Nienawidzę samolotów i publicznych toalet.
Ludzie dziwnie na mnie patrzą, niech patrzą patrzą lotniska są stanowczo źle zorganizowane.