powątpiewania

Znów jakby rozbił się ciężki szklany słoik, pokaleczył moje stopy, zostawił rysy na podłodze.
Dobrze między ludźmi może być tylko do czasu, aż się nie spieprzy? To chore. Upadać podnosić się, ponoć zawsze tak jest. Dla mnie to po prostu chore. Jak by człowiek z człowiekiem i to bliscy ponoć nie umieli się dogadać, jedno większą dumę od drugiego ma. Męczy mnie ten stan gdy tylko w najmniejszym stopniu pokazuje się między nami. Udowodniłam samej sobie, że może być jeszcze dobrze, może nie idealnie ale zwyczajnie dobrze i nie czuję się wspaniale kiedy to pewnego dnia wszystko pada na ziemię. Myślę, ze in on człowiek który mimo że miękki chciałby być twardzielem – kocha, czuje i też nie spływa po nim nic tak jak po kaczce.
Chciałabym siąść w jakiejś knajpie blisko przy nim, może nawet złapać się za rękę, bo kiedyś było jeszcze piękniej.
Jestem szczęśliwa między tym strumieniem łez jaki już nie raz, ani nie dwa razy wylałam z jego winy.
Ze swej marnej stanowczości pamiętam tylko: nigdy przez niego nie zapłaczesz.
Oj głupia, głupia.

kocham

Może póki wszystko jest wspaniale – jeśli takim słowem mogę określić kilka minionych dni to mogę powiedzieć, że umiemy jeszcze być szczęśliwi, dłużej niż kilka dni.
Dziś od wielu, wielu długich chwil poczułam się dumną z samej siebie i siedziałam jak paw.
Brak, nagminnie brak mi środków finansowych, a marzeń mam tyle, że w sumie można pozazdrościć, długi też się znajdą. Ciekawe co robią z kobietami zadłużonymi? Mam dług nawet u swojego byłego – wstyd jak nic.
Minął mi rok szczęścia, mimo że w tym roku klnęłam nie raz na podłe chwile, życie i nie sprzyjający wiatr.
Ogólnie chciałabym trzymać głowe trochę wyżej, trochę ponad stan.
Jest dobrze pies śpi na podłodzę, a on ponoć pomaga ojcu, w sumie sama nie wiem w co wierzyć a w co nie powoli już nie wielkie dla mnie znaczenie mają pewne sprawy i czuję się jakbym była prawdziwą na stałe żoną, która chce dołożyć tysiące do auta dla męża, którym pewnie i tak nigdy nie będzie jeździła.
Chcę.
Dziękuję za róże, za wielkie serce z inicjałami i mam nadzieję, że już zawsze będę miała to wszystko plus jeszcze jego.

tylko jak

i czasem bywa pięknie namiętnie piekielnie
wtedy wywracają mi się oczy
pocą plecy
kłade się przy Tobie i budze się przy Tobie
i tak by mogło być na zwsze
zawsze zawsze
może nawet trochę dłużej
i żadnych oszczerstw kłamst i krzyków
mogłabym grać i grać mimo że wciąż przegrywam
mogłabym Ci chcieć pokazać jaki kierowca we mnie drzemie
ale nie te umiejętności jeszcze
wciąż nic mi sie nie chce
siedze próżnuję
liczę na złoty deszcz który już dawno wywoła susze
a mogłabym tę jajecznicę powtarzać co wieczór az w końcu
wymiotowałabym tym
ale jest ok, jest ok
chcę to mówić i powtarzać
bo jeszcze tylko
poniedziałek wtroek sroda i będzie
CZWARTEK
największy czwartek
zbierzemy się przy okrąglym stole
będziemy rozpoczynac obrady
od damy rady damy rdy