czwartek

bo prawda jest taka, że gdyby mnie nie kochał, miał w dupie jak to zazwyczaj ja uważam
nie kupiłby mi za taką cene lokówki

więc czego ja do kurwy nędzy jeszcze chcę ?

zaliczyć matmę i chcemię

kocham Cię wiesz :* za te ciepłe plecy obok moich

poniedziałek

marzenia się spełniają – na pewno choć troszkę
jeśli to na czym teraz mi zależy się stanie
no to wtedy już stanowczo powiem, że życie cudem jest
na obecną chwilę cieszę się, że w końcu w mieście wróciła woda
na to że na szczudłach postawiłam pierwsze kroki i to bz trzymanki
cieszę się, że chce mnie wziąć tam ze sobą
nie mogę pojąć mojej być może zbyt wczesnej radości
ale chyba kazdy by taką posiadał gdyby stała przed nim możliwośc darmowego wyjazdu do Dubaiu
i to jeszcze z nim przy sobie
tylko z nim i wcale nie liczą się te pierdolone pieniądze, Arabowie w spoconych szmatach, palmy ani idealna opalenizna
to wszystko jest nie ważne
ja chcę być z nim na tym końcu świata, tylko z nim chodzić gorącą nocą po plaży, śmiać się i pić
i nie mówić nić ograniczającego ani mnie ani jego
naprawdę tak bardzo chciałabym udowodnić, że ze mną jednak można żyć
i nie popełnić samobójstwa

niedziela

bo ja jestem taka, że chciałabym się całemu światu chwaliś
że kocham
kocham szalenie i bez granic
mogłabym dac nasze zdjęcia na słupy uliczne i mówić
to my

widze takie słoneczne dni
kiedy zamykam oczy
i czuję swój strach, że wszystko biegnie ku końcowi

mam takie piękne z nim zwiazane marzenia
i zasypiam w jego łóżku o wiele spokojniej niż we własnym

przecież nie tak wiele chcę

wydoroślej już